Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Phanaber
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: znienacka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 11:03, 19 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Chyba już znalazłaś.- Powiedziała, idąc za dziewczyną i uśmiechając się szeroko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 12:15, 19 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Suczka nie do końca rozumiała mowę ludzi, jednak po zachowaniu dziewczyny domyśliła się, że pomoże jej. Tyle że dla Joy pomoc oznaczała co innego. Wierzyła, że Mishelle pomoże jej dostać się do poprzedniego właściciela. Choć wydawała się być bardzo miła, serce suni cały czas było oddane tamtemu człowiekowi. Wiedziała jednak, że będzie musiała polubić tę dziewczynę, w której pokładała swe nadzieje.
Joyce trąciła zimnym, mokrym nosem dłoń dziewczyny, mrugając do niej jakby porozumiewawczo. Zastanawiała się, czym musiałaby odwdzięczyć się za jej pomoc. Może wystarczy coś drobnego?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Calypso
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z norki... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 0:19, 20 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Kotka wstała, podeszła do krat, głośno zamiałczała i usiadła obserwując resztę zwierząt. Kotka wyglądała na zazdrosną o suczkę. Zamiałczała drugi raz, tylko że teraz jej głos stał się tak drażniący jak pisk kredy o tablicę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Calypso dnia Pią 0:28, 20 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mishelle
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 601
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 19:00, 28 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się delikatnie do suczki czując jej wilgotny nos. Spojrzała na dziewczynę i wstała. - Chcę ją wziąć - powiedziała zdecydowanie. Przez te kilkadziesiąt minut spędzone z suką zdążyła się zastanowić. Wiedziała, że będzie czekać ją bardzo dużo pracy, bo suka prawdopodobnie będzie chciała uciec i inne rzeczy zwiazane z wychowaniem, ale miała nadzieję, że będzie miała wystarczająco dużo cierpliwości.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Calypso
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z norki... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 19:25, 28 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
<Wcale nie próbuję zwrócić na siebie uwagi xD>
Kotka wysunęła łebek przez kraty i wyszła z boksu,podeszła do klatki suczki i agresywnie nasyczała na nią po czym wskoczyła na belkę wiszącą
blisko sufitu.
-Nikt mnie nie weźmie...
Wymruczała tak cicho że nikt nie usłyszał opróc psów i reszty kotów.
Patrzyła się i miałczała na ludzi ,żeby zwrócić ich uwagę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:36, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Bądź miła, może ci załatwię miejscówkę. - szczeknęła pod nosem w odpowiedzi na kocie narzekania. Sama przysiadła na tylnych łapach i wpatrzyła się w miejsce, gdzie siedziała kotka. Zaczęła cicho skamleć, by pokazać, że bez niej nie idzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Calypso
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z norki... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:41, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Kotka wskoczyła do boksu Joyce.
-Nie zwracaj na mnie uwagi...
Powiedziała po czym zaczęła obcierać się o psa mrucząc.
-Nie robię tego... Nie robię tego...
Kotka nigdy nie zbłaźniła się bardziej niż ocierając się o psa.
-Czemu ludzie wolą psy od kotów..?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:52, 30 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Joy, zgodnie z poleceniem kocicy, zupełnie ją ignorowała i położyła się na brudnym podłoży, kładąc łeb na łapach. Zamknęła oczy, mając nadzieję, że wyjdzie z tego strasznego miejsca, i to jak najszybciej.
Nie mogła jednak zasnąć ani nawet zapomnieć o tym, gdzie się znajduje. Uniosła się prędko i rozejrzała. Zdawało jej się, że ktoś ją wołał głosem właściciela. Tyle że nie było po nim najmniejszego śladu. To tylko przywidzenie, głupie przywidzenie, zbyt głośny wiatr. Westchnęła cicho, zrezygnowana. Zaczynała zdawać sobie sprawę, że jej największe życzenie nie ma szans na spełnienie. Jedyne marzenie. Czuła się tak, jak gdyby już nigdy nie miała nikomu zaufać. Była zbyt wierna i dalej tęskniła. Podświadomie liczyła na to, że jednak stanie się cud.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Calypso
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z norki... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 2:35, 04 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
Kotka usiadła przy psie i machneła ogonem.
-Mhmm... Nudzi mi się...
-A tobie?
Kotka zaczeła lizać prawą łapę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 12:50, 06 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
Joy zerknęła na Calypso i zaskomlała cicho. Miała nie zwracać uwagi, ale tym odgłosem dała odpowiedź - jej też strasznie się nudziło. Ludzie zawsze muszą szystko przedłużać i komplikować. Ziewnęła przeciągle i potrząsnęła głową, a jej uszy oklapnęły na boki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Calypso
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z norki... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 2:35, 08 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
-Czy tu nigdy nie karmią?!
-Umieram z głodu!!
Zaczęła drzeć się Calypso.
-Wyrywam się z tond!
Calypso ruszyła po szczeblach desek przy suficie i wyszła przez rozbite okno.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Calypso dnia Sob 2:44, 12 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mishelle
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 601
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:23, 02 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Zagapiła się. Po chwili jednak spojrzała na owczarka. Podszedł wolontariusz, któremu dziewczyna dała obrożę półzaciskową oraz regulowaną smycz. Otworzył boks, założył jej obrożę i zapiął smycz. Wyciągną sukę z boksu i podał smycz Mishelle. Dał dziewczynie papiery, które musiała podpisać. I tak zrobiła. Przykucnęła i pogłaskała suczkę po pysku. - Już się bać nie musisz, będziesz kochana, miała własną miskę i legowisko, będziesz karmiona - powiedziała mając nadzieję, że pies zrozumie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:03, 03 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Suka przysiadła na ziemi i zaskomlała cicho, wskazując łbem na kotkę. Jakby pytała: 'A co z nią?'. Przecież skoro dziewczyna marzyła o zwierzęciu, to i kot by się przydał, czemu więc nie mogła wziąć Calypso? Chociaż z drugiej strony jeśli miałaby dzielić z kimś dom, może lepiej nie zgodzić się na kolejne zwierzę. Rozmyśliła się i wstała. Szturchnęła dziewczynę nosem w rękę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mishelle
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 601
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 21:23, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na wybite okno, w którym zniknęła kotka. Przeniosła wzrok na psa. Westchnęła. Chodź - powiedziała i wstała. Zachęciła psa, żeby szedł za nią.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joyce
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:07, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Joy zrozumiała natychmiast, o co chodzi. Poszła posłusznie za dziewczyną, raz po raz oglądając się za siebie. To dziwne, ale wciąż miała nadzieję, że jej poprzedni właściciel wróci do miasta, choć było to nierealne.
*napiszesz?*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|